Konfiskata majątku Bystrzanowskich i dzierżawa Bebelna

Po skonfiskowaniu majątku Ludwika Bystrzanowskiego, w drodze przetargu Bebelno i Kobyla Wieś zostały wydzierżawione wspomnianemu już wcześniej Walentemu Jackowskiemu oraz jego zięciowi Józefowi Katerli na okres 3. lat. Umowa dzierżawcza przewidywała nie tylko zachowanie status quo dóbr w sferze granic i mienia oraz wysokości czynszów, danin i innych powinności włościan, ale również nakładała na dzierżawcę obowiązek dbania o poprawę stanu ekonomicznego mieszkańców. Okazało się jednak, iż Jackowski odmówił utrzymywania ze swoich środków finansowych gajowego i strażników leśnych, przez co podpisanie umowy z władzami uległo odroczeniu. Ostatecznie władze ustąpiły Jackowskiemu, jednakże zmarł on krótko po zawarciu umowy, w październiku 1834 roku. Po śmierci Jackowskiego warunków kontraktu dopełnili jego spadkobiercy. Kiedy umowa wygasła, kolejny przetarg na sześcioletnią dzierżawę Bebelna w roku 1835 wygrał drugi zięć Jackowskiego – Franciszek Makólski.

W roku 1841, a więc pod koniec okresu dzierżawy Makólskiego, rządowi lustratorzy dokonali oceny jego działań. Wypadły one pozytywnie. Makólski wyremontował m.in. mieszkanie dla ekonoma, kuźnię, cegielnię, wystawił nowy dom dla służby oraz zasadził też liczne drzewa.

Niestety działania te nie mogły poprawić złej sytuacji majątkowej mieszkańców Bebelna. Częstym przypadkiem było powstawanie tzw. „pustek” czyli gruntów porzuconych przez chłopów, którzy opuszczali okolicę. Przykładem może być tutaj dwóch ówczesnych chłopów z Bebelna – Filip Haja i Paweł Szurgalski, którzy w 1834 roku opuścili swoje grunty. Pierwszy z powodu starości, choroby, nieurodzaju i utraty konia, a drugi z powodu braku inwentarza.

W 1841 roku dobra Bebelno graniczyły: od strony wschodniej z dobrami Boczkowice, na południu z dobrami Krasów, na zachodzie z dobrami Czarnca, Krzepin i Rogienice, a na północy z dobrami Czarnca i Konieczno. Oprócz folwarku, w skład dóbr Bebelno wchodziła także Kobyla Wieś. Stan ich zasiedlenia oraz kondycję gospodarczą ich mieszkańców ilustruje poniższa tabela.

Stan demograficzny i gospodarczy włościan wsi Bebelno w 1841 r.

Imię i nazwisko gospodarzamęż- czyznko- bietdzieci (do lat 10)służą- cychinwen- tarz: konieinwen- tarz: wołyinwen- tarz: krowyinwen- tarz: jałówkiinwen- tarz: świnieinwen- tarz: owce
Całorolni
Piotr Janoch224324621-
Maciej Lesiak233-24235-
Katarzyna
Sierocina
322-24325-
-215-24233-
Andrzej Lesiak312-24142-
Paweł Suliga124124434-
-211113312-
Zagrodnicy
Piotr Suliga213122341-
Kacper Czyżowski222--2214-
Leon Kaczmarczyk133-22235-
Walenty Suliga222--2423-
Jędrzej Okupiński31341-----
Wincenty Suliga223112312-
Wojciech Suliga23---224--
Piotr Sękała112122121-
Leon Kozak vel Tomczyk215--231--
Brygida Palimąka223--223--
Bartłomiej
Wojtasik
1122-241--
Tomasz Pianka2121-2322-
Michał Zimoląg1331-2143-
Michał Suliga124112231-
Tomasz Jelonek3111-214--
Aleksy Wąsik241-1245--
Franciszek
Bernadzik
131--2312-
Kacper Suliga1111-2125-
Chałupnicy bez gruntu
Kacper
Chmielowski
111---1-1-
Franciszek
Bernadzik
11----11--
Jan Niewiński111---1---
Julianna Pasek111---1-2-
Kazimierz Pąsik21--------
Mateusz Kowalik113---1-2-
Magdalena
Julesiowa [?]
11------4-
Katarzyna
Młynarczyk
1---------
Wawrzyniec
Wojtasik
1-----111-
Franciszek
Widurski
122--12---
Osady nieprestujące - Probostwo
Plebania11--------
Organista121-------
Jan Stojowski
chałupnik
114-------
Jan Gawroński chałupnik121-------
Grzegorz Zieliński chałupnik211-------
Kazimierz Pąsik chałupnik115-------
Jan Stawecki [?]113-------
Jan Stawecki [?]113-------
Czyżowski111-------
Osady nieprestujące - Dwór
Kuchnia----------
Folwark----------
Mieszkanie
ekonoma
----------
Gorzelnia----------
Strzelec leśny----------
Młyn----------
Karczma----------
Źródło: S. Piątkowski, Przemiany własnościowe i ekonomiczne w dobrach ziemskich Bebelno (1802-1858) w świetle akt administracji rządowej, „WZH”, (2000), t. 10, s. 74-75.

Analizując przedstawioną tabelę, dotyczącą Bebelna, można powiedzieć, iż w roku 1841 w Bebelnie było 7 dużych pełnorolnych gospodarstw chłopskich (nie licząc skonfiskowanego majątku Ludwika Bystrzanowskiego) oraz 18 gospodarstw zagrodników. We wsi mieszkało także 10 rodzin chałupników oraz kilkadziesiąt osób z 8 osad nieprestujących (proboszcz, rodzina organisty, służba i biedota kościelna).

Jak wynika z powyższych tabel, mieszkańcy Bebelna reprezentowali trzy podstawowe kategorie włościan, związane z areałem użytkowanej ziemi. Podział na „całorolnych”, „zagrodników” i „chałupników bez ziemi” wynikał z osadzania chłopów jeszcze w okresie staropolskim na działkach gruntu określonej wielkości, za użytkowanie którego byli oni zobowiązani do bezpłatnej pracy (pańszczyzny) na ziemi dworskiej w okolicznych folwarkach, jak to było zresztą już wcześniej wspomniane. Zatem nie byli oni właścicielami użytkowanej przez siebie roli ale tylko jej użytkownikami.

Ówczesne gospodarstwa chłopskie były w poszczególnych wsiach Królestwa Polskiego nieco zróżnicowane pod względem wielkości, i tak:

W Bebelnie pełnorolne gospodarstwo liczyło:

  • pola uprawnego: 32 morgi i 276 prętów,
  • łąk: 7 mórg i 286 prętów,
  • ogrodów: 2 morgi i 200 prętów

Gospodarstwo zagrodnicze miało:

  • pola uprawnego: 10 mórg i 282 pręty,
  • łąk: 2 morgi i 193 prętów,
  • ogrodów: 150 prętów

Analizując wcześniejsze dane można stwierdzić, iż mieszkańcy Bebelna tworzyli typowe dla pierwszej połowy XIX wieku rodziny chłopskie. Wedle współczesnych kryteriów można je uznać za rodziny wielodzietne. Rodziny chłopskie były z reguły także wielopokoleniowe.

Chałupnicy stanowili główną siłę roboczą wykorzystywaną w pracach w folwarku i u zamożniejszych gospodarzy. Posiadali z reguły dom oraz niewielki ogródek.

Jeśli chodzi o zabudowę bogatych gospodarzy oraz zagrodników to obejmowała ona z reguły oprócz domu – stodołę i przynajmniej jedną oborę. Wszystkie te budynki były drewniane, zazwyczaj bez podmurówki, kryte słomianymi strzechami.

Analizując powyższe tabele, w części gospodarstw można zauważyć kategorię ludzi określanych mianem „służących”. Były to zazwyczaj osoby zatrudnione w zamian za „dach nad głową”, wyżywienie i czasami niewielką zapłatę.

Analizując wykaz zwierząt należy przypuszczać, iż do uprawy pola używano nie tylko wołów (używanych przede wszystkim do ciężkich prac polowych) ale i koni. W każdym gospodarstwie hodowano również krowy i trzodę chlewną. Zadziwiającym natomiast jest brak owiec pomimo tego, iż hodowano je już na szerszą skalę w okolicach Włoszczowy.

Na gruntach wysiewano głównie owies, rzadziej żyto i pszenicę. Z pozostałych upraw wymienić należy koniczynę, groch i tatarkę. Uprawa na polach odbywała się na zasadzie trójpolówki. W przydomowych ogródkach uprawiano przede wszystkim kapustę, będącą bazą niemal każdego pożywienia. Nie uprawiano jeszcze wówczas ziemniaków.

Jak już zostało powyżej wspomniane, na wsi wówczas obowiązywała pańszczyzna, a jej jednakowy wymiar w Bebelnie i Kobylej Wsi był wysoki.

Wiadomo, iż w ciągu roku mieszkańcy całego gospodarstwa całorolnego musieli przepracować za darmo na gruntach należących do folwarku 260 dni „sprzężajnych” (z użyciem zwierząt pociągowych) oraz 6 dni „pieszych” (bez użycia zwierząt pociągowych). Od zagrodników wymagano przepracowania 159 dni „pieszych”, natomiast od chałupników 52 dni „piesze”. Obowiązywał nawet specjalny regulamin wykonywania pańszczyzny. W jego zapisach było przewidziane, że np: w ciągu jednego dnia roboczego odrabiający mieszkańcy gospodarstwa muszą zaorać jedną morgę ziemi czworgiem bydła i dwojgiem ludzi. Podobne wyliczenia dotyczyły także innych czynności jak redlenie, zwózka zboża itp. Regulamin mówił także, iż do wszelkich robót w porze letniej włościanie zobowiązani byli przychodzić o godzinie piątej rano, a schodzić o godzinie siódmej wieczorem z godzinną przerwą na śniadanie i dwugodzinną przerwą na obiad. W porze zimowej dzień pracy wyglądał nieco inaczej. Rozpoczynał się o siódmej rano, a kończył o piątej po południu z półtoragodzinną przerwą na obiad. Ponadto chłopi całorolni mogli być wezwani raz w tygodniu do pracy za gotówkę do folwarku, a zagrodnicy i chałupnicy zawsze – jeśli brakowało siły roboczej. Jeśli chodzi o wynagrodzenie za powyższą pracę przedstawiało się ono następująco: mężczyzna (wszelakie prace gospodarcze) otrzymywał 12 groszy za dniówkę; kobieta (pranie, kopanie kartofli, międlenie lnu) otrzymywała 10 groszy za dniówkę. Wspominany regulamin wymieniał także prace które chłopi musieli wykonywać w folwarku obowiązkowo i bez wynagrodzenia – m.in. sadzenie i obieranie kapusty oraz czyszczenie z sadzy kominów dworskich. Do obowiązków należało też pełnienie nocnych wart na folwarku (tzw. „stróża”).

Obrachunek robocizny. Ilustracja z Tygodnika Ilustrowanego 1860 r.
Obrachunek robocizny. Ilustracja z Tygodnika Ilustrowanego 1860 r.

Do innych ciężarów chłopów na rzecz dworu w Bebelnie należał m.in. obowiązek dostarczenia z każdego gospodarstwa rocznie dwóch kapłonów (wykastrowanych kogutów) i 30 jajek, a w Kobylej Wsi – określoną ilość przędzy.

Płacono także podatki państwowe od każdego domu („podymne”), na rzecz wojska („liwerunek”) oraz na utrzymanie dróg („szarwak”). Zagrodnicy wnosili także niewielki podatek w zbożu (dziesięcinę) na utrzymanie kościoła w Bebelnie.

Jak się można na podstawie powyższych danych domyślić, wśród większości rodzin żyjących w Bebelnie panowała biedota. Na taki stan rzeczy składała się ilość przymusowej pracy (pańszczyzny) w dworskim folwarku, niemożność korzystania z dworskich lasów do naprawy zabudowy, a także ciągłe niebezpieczeństwo wybuchu pożaru.

Centralnym punktem dóbr bebelskich był folwark w Bebelnie. W jego zabudowie dominował drewniany, parterowy dwór, składający się z jadalni, bawialni, pokoju sypialnego, garderoby i kilku drobniejszych pomieszczeń. Przy dworze znajdowała się kuchnia, niewielki browar, dom dla czeladzi folwarcznej i mieszkanie ekonoma. Resztę zabudowy tworzyły budynki gospodarcze takie jak gorzelnia, suszarnia, lamus, wołownia, stajnia, studnia, chlewy, spichlerz, wozownia oraz trzy stodoły. Oprócz tego znajdowała się także kuźnia, cegielnia oraz młyn. Ten ostatni znajdował się jednak w bardzo złym stanie technicznym.

Folwark był dość dobrze zadrzewiony. Rosło w nim blisko 140 drzew owocowych, zwłaszcza wiśni. Były także jabłonie, grusze i śliwy oraz drzewa dzikie jak: wierzby, topole, lipy i kasztanowce.

Z folwarkiem związane były dwie karczmy z Bebelna i Kobylej Wsi. Każda z nich składała się z izby szynkowej, komory i dwóch dodatkowych pomieszczeń oraz dużej stajni. Dziedzic dóbr miał prawo do szynkowania w obu karczmach wszelkich trunków, a także zatrudniania karczmarzy.

W 1841 roku folwark w Bebelnie obejmował 428 mórg i 114 prętów. Tworzyły go pola orne noszące nazwy „Pod Celiną” (225 mórg), „Borowna”, „Kawenczyn”, „Za Ogrodem Dworskim”, „Kopanina” oraz „Szczodrów”. Łąki folwarczne o powierzchni 55. mórg tworzyły natomiast: „Pasternik”, „Zamłynie”, „Kleśnia” i dwie „Jedliny”. Do folwarku należały też 4 ogrody warzywne i kilka pastwisk.

Z przedstawicieli różnych grup społecznych tamtego okresu o których wspominają księgi parafialne, można wymienić osoby: Wojciech Zientarskiego – leśniczego z Bebelna (1820, 1824, 1825), Jana Tomaszewskiego – ekonoma z Bebelna (1822), Ignacego Sztarnalskiego – ekonoma w Bebelnie (1822, 1828, 1831), Michała Strojowskiego (Stryjowskiego) – organistę (1800-1820) i kościelnego (1825) w Bebelnie, Łukasza Kubickiego – organistę w Bebelnie (1823), Walentego Jackowskiego – posesora majątku Bebelno (1830, 1831), Jana Jackowskiego (1833), Grzegorza Siwka (1842), Franciszka Nowickiego (1847), Franciszka Wydrycha (1851) – organistów w Bebelnie, Tomalę Cackowskiego – lokaja przy dworze w Bebelnie (1825), Jana Śliwińskiego, Piotra Dąbrowskiego – ekonoma z Bebelna (1851), Konstantego Klimaszewskiego – karczmarza z Bebelna (1851), Grzegorza Zielińskiego, Michała Grala – komorników plebańskich z Bebelna (1828), a także umiejących pisać Żydów: Drapacza i Moska Abramowicza (1825).

Jeden komentarz

  1. Nie rozumiem tego kompletnie. Grunty orne liczyły 225 morgów folwarcznych, a z jednego gospodarstwa pełnorolnego wymagano 260 dni sprzężajnych w roku? Jeden dzień sprzężajny to jest jedna zaorana morga, a 260 dni dawałoby 260 morgów czyli więcej niż miał ten folwark. Coś mi się wydaje, że to 260 dni rozumiano inaczej, albo była to liczba dni sprzężajnych jaką mają wspólnie wykonać wszyscy pełnorolnicy. W dodatku te 225 morgów zapewne dzieliło się na trzy pola – czyli 1/3 tego areału leżała ugorem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.